piątek, 3 czerwca 2016

Nasza Antosia

Mijają właśnie dwa tygodnie. 
Dwa tygodnie temu w promieniach wschodzącego słońca wyruszyliśmy do szpitala, aby powitać na świecie naszą wyczekaną córkę. 
Małą siostrzyczkę naszego trzyletniego syna.
Przeżyć najpiękniejsze chwile naszego życia po raz drugi. 

Być świadkiem cudu narodzin to niezwykłe doznanie. Tak naturalne a zarazem niesamowite, że wywołuje wielkie emocje na każde wspomnienie o nim. 
Po dziewięciu miesiącach głaskania, śpiewania i mruczenia do brzucha  móc przytulić swoje szczęście.
Każda minuta niesie ze sobą taką magię, że zapomina się, że jeszcze kilka godzin wcześniej bolało. Przynosi radość i siłę, która góry będzie przenosić. Miłość, która nigdy się nie kończy i jest najsilniejsza ze wszystkich miłości.  

Tosia - patrzę i tulę przepełniona radością. 
Jesteśmy w komplecie dwa plus dwa :) 







1 komentarz:

  1. Czarnowłosa ślicznotka! :) Piękne zdjęcie, super pamiątka! :)

    OdpowiedzUsuń